O nas
Pamięć nie powinna
zależeć od odległości
Tworzymy miejsce, w którym historia bliskiej osoby zostaje spisana raz — i jest dostępna dla wszystkich, którzy chcą ją pamiętać. Także dla tych, którzy mieszkają tysiące kilometrów od grobu i nie zapalą znicza 1 listopada.
Po co to robimy
Wspomnienia rozpraszają się szybciej, niż myślimy
Zdjęcia zostają w pudełku u jednej osoby. Historie zna ciotka, która opowiada je raz w roku przy stole. Daty pamięta ten, kto chodzi na cmentarz. Każda z tych rzeczy żyje osobno i każda z nich gdzieś się urywa — zwykle wtedy, gdy nie ma już kogo zapytać.
Strona pamięci zbiera to w jednym miejscu: biografię, oś czasu, zdjęcia, cytaty i wspomnienia, które dopisują inni. Nie zastępuje grobu ani albumu — daje im formę, która nie zależy od tego, czyja szafa i czyja pamięć.
Dla rodzin rozsianych po świecie
Gdy na pogrzeb nie da się przylecieć
Miliony polskich rodzin są dziś rozdzielone granicami. Wnuk w Irlandii, siostra w Niemczech, kuzynostwo w Kanadzie — o śmierci dowiadują się telefonem, a na cmentarz trafiają raz na kilka lat, jeśli w ogóle. Żałoba na odległość jest trudniejsza właśnie dlatego, że brakuje w niej wspólnego miejsca.
Dlatego strona pamięci działa bez granic i bez zakładania konta. Wystarczy link albo kod QR z nagrobka, żeby ktoś z drugiego końca świata zobaczył zdjęcia, przeczytał historię, zapalił wirtualny znicz albo złożył kondolencje. To nie zastąpi obecności, ale przestaje być niczym.
W co wierzymy
Cztery zasady, od których nie odchodzimy
Pamięć nie jest abonamentem
Za stronę pamięci płaci się raz. Nie chcemy, żeby trwałość czyjejś historii zależała od tego, czy ktoś pamiętał o przedłużeniu subskrypcji.
Odwiedzający nigdy nie płaci
Znicz, kondolencje, przeczytanie biografii — to jest i zostanie bezpłatne. Koszt ponosi rodzina zakładająca stronę, nikt inny.
Rodzina decyduje, co zostaje na stronie
Wpisy od odwiedzających trafiają najpierw do rodziny. Publikuje się tylko to, co bliscy chcą zobaczyć — na stronie o zmarłej osobie nie ma miejsca na przypadek.
Danych nie kasujemy po cichu
Wyłączenie funkcji nie usuwa treści. Zdjęcia, wspomnienia i wpisy zostają, nawet jeśli któryś moduł przestaje być widoczny.
Kto za tym stoi
Mały polski projekt, nie korporacja
Pamiętaj Mnie prowadzi Artur Pokładek. Serwis powstaje i jest utrzymywany w Polsce — od pierwszej linijki kodu po odpowiedzi na maile. Nie stoi za nim fundusz ani zagraniczna platforma, do której trafiałyby dane polskich rodzin.
Pełne dane operatora, zasady świadczenia usługi i informacje o przetwarzaniu danych znajdziesz w regulaminie i polityce prywatności.
Piszesz do nas — odpisuje człowiek, nie formularz: kontakt@pamietajmnie.pl.
Zacznij od jednej historii
Bezpłatny pakiet Start wystarczy, żeby spisać biografię, dodać zdjęcia i otworzyć stronę dla rodziny. Rozbudujesz ją później.
Czytaj też: Baza wiedzy · Nekrolog online